Nów w Skorpionie prowadzi Cię dokładnie tam, gdzie zaczyna się odrodzenie. To moment, w którym światło przygasa tylko po to, byś mogła zobaczyć to, co wciąż pulsuje w środku. Energia tego nowiu nie jest gwałtowna, jest głęboka, skupiona, precyzyjna. Zamiast burzyć, otwiera drzwi. Zamiast ciągnąć w dół, zaprasza do szczerego spojrzenia w to, co już od dawna prosi o uwagę.

W tym roku jest jak misterny splot, w którym cień i jasność pracują równocześnie. Masz obok siebie ciszę, ale i prowadzenie, czucie, ale i klarowność. To jeden z tych nowiów, które nie tylko inicjują cykl – one zmieniają kierunek.

Serce nowiu: emocje, myśli i intuicja mówią jednym głosem

Ścisła koniunkcja Słońca, Księżyca i Merkurego tworzy rzadki moment, w którym wszystko, co w Tobie subtelne, zaczyna się porządkować. Twoje uczucia nie biegną w jedną stronę, a myśli w drugą. Nie gubisz się w domysłach ani w starych narracjach. Po raz pierwszy od dłuższego czasu możesz nazwać to, co naprawdę czujesz, i zrozumieć, co z tego wynika.

Ta koniunkcja daje skupienie. Przynosi prawdę, ale w formie, którą możesz przyjąć. I pozwala rozpocząć nowy cykl w oparciu o coś, co jest wreszcie w pełni Twoje.

Fundamenty przemiany: Jowisz, Saturn i Neptun obok siebie

W tle pracują dwa wielkie filary, Jowisz i Saturn, a wraz z nimi Neptun, który otula wszystko delikatną mgłą intuicyjnych podpowiedzi. Ta trójka nie zdarza się często w tak harmonijnym tańcu.

Jowisz otwiera przestrzeń i pozwala Ci zaufać, że możesz więcej. Saturn daje strukturę i poczucie, że Twoje decyzje nie są kaprysem, lecz realnym, dojrzałym wyborem. A Neptun, współgrający z nimi miękko i subtelnie, sprawia, że nie musisz wybierać między rozumem a intuicją, bo podczas nowiu one współpracują.

To układ, który daje zarówno wizję, jak i narzędzia. Zarówno marzenie, jak i drogę. Zarówno magię, jak i konkret.

Pod powierzchnią: mądra transformacja Plutona

Sekstyl do Plutona wprowadza w ten nów coś bardzo ważnego – odwagę, ale nie tę gwałtowną, tylko tę cichą, która zmienia życie naprawdę. To nie jest destrukcyjne cięcie. To bardziej moment, w którym patrzysz na siebie z boku i widzisz dokładnie, co jest do odbudowania, co do zamknięcia, a co do przetransformowania.

Pluton pomaga uzdrawiać, nie rozsypywać. Kieruje Cię w stronę tego, co głębokie i autentyczne, ale robi to w sposób, który nie przytłacza.

Błysk przebudzenia: Uran otwierający nowe drzwi

Uran stoi naprzeciw nowiu i tworzy jedyny ostrzejszy akcent tego układu. To moment błysku, impulsu, nagłego wglądu. Czasem jedno zdanie, jedna myśl, jedno spotkanie potrafi nagle zmienić perspektywę o sto osiemdziesiąt stopni.

Ale w tym horoskopie Uran nie działa tylko jako destruktor. Działa jako wyzwoliciel. Odcina to, co naprawdę powinno już odejść, a zostawia przestrzeń na to, co dojrzewało od dawna. Możesz poczuć wewnętrzne „dość”, które wcale nie jest dramatyczne, a jest spokojne, pewne i prawdziwe.

Co robić podczas tego nowiu

Warto zejść do środka, nawet jeśli na chwilę, i posłuchać własnego rytmu. Otworzyć notes i zapisać to, co od dawna w Tobie krąży. Porozmawiać ze sobą szczerze, bez oceniania. Zatrzymać się na symboliczną chwilę, żeby zobaczyć, które emocje są wciąż żywe, a które tylko przyzwyczajeniem. Dobrze jest sięgać po tarot, medytacje, oddech, rytuały pracy z wodą albo dymem. Ten nów lubi ciszę, skupienie i świadome domykanie tego, co już straciło swój puls.

Czego unikać w czasie nowiu

Lepiej nie poddawać się gwałtownym impulsom ani nagłym zrywom, które Uran może podsuwać jak błyszczące iskry. To nie jest moment na zrywanie kontaktów, rzucanie wszystkiego w emocjach czy podejmowanie decyzji na podstawie jednego zdania. Lepiej też nie uciekać od siebie, nie zagłuszać emocji ani nie wracać do starych historii tylko po to, żeby nie czuć pustki. Ten nów domaga się obecności, a nie reaktywności.

Kto odczuje ten nów najmocniej

Najsilniej dotknie on Skorpionów, bo to ich energia, ich głębia i ich transformacja. Niedaleko za nimi Byki, które stoją naprzeciw i mogą poczuć potrzebę uwolnienia się z czegoś, co od dawna je ogranicza. Raki i Ryby mocno wejdą w intuicyjny wymiar tego nowiu, czując intensywność emocji i symboli. Lwy i Wodniki mogą przeżyć wyraźny moment przebudzenia, który otworzy im oczy na coś, czego nie chcieli wcześniej widzieć.

A każda osoba z ważnymi planetami w okolicach 18-22 stopnia znaków stałych – Skorpiona, Byka, Lwa i Wodnika – poczuje ten nów jak rozmowę z czymś, co domagało się uwagi już od dawna.

Jesteś tu, bo przyciągnęła Cię astrologia? A może czujesz, że to dopiero początek Twojej kosmicznej podróży?

Ten e-book zastąpi Ci niejeden kurs, za który zapłacisz setki złotych!

Poznaj przewodnik po tajemnicach Zodiaku, archetypach i ukrytej mocy, która czeka, byś ją odkryła.

119 stron wiedzy i praktyki:
✦ Planety, znaki, domy, aspekty
✦ Przykłady i ćwiczenia do autointerpretacji
✦ Przejrzyste schematy i pytania pomocnicze
✦ Mistyczny klimat i klarowna struktura

Ten e-book to konkretna, przystępnie podana wiedza, która przeprowadzi Cię przez wszystkie najważniejsze elementy horoskopu urodzeniowego – od znaków, przez planety i domy, aż po aspekty. Znajdziesz tu też dziesiątki praktycznych przykładów, ćwiczeń oraz pytań pomocnych w autointerpretacji.

Listopad w astrologii to zawsze czas zanurzania się głębiej w to, co ukryte, nieuchwytne, ale też najbardziej prawdziwe. To miesiąc, w którym zewnętrzny świat stopniowo cichnie, a wewnętrzne głosy stają się głośniejsze. W 2025 roku ta energia jest szczególnie wyrazista, ponieważ dominują wpływy Skorpiona, planety retrogradują, a Wenus i Mars przechodzą przez znaki o silnej, transformującej symbolice.

Wenus, Mars i lekcja autentycznych relacji

Początek listopada otwiera się konfrontacyjnie. Wenus w Wadze tworzy opozycję z Chironem i kwadraturę z Jowiszem, co przynosi napięcia w relacjach i wartościach. To czas, w którym możemy poczuć rozdźwięk między tym, co chcemy utrzymać dla poczucia bezpieczeństwa, ale również tym, co wymaga uzdrowienia.
Zranienia, które dotąd udało się zamieść pod dywan, wychodzą na powierzchnię. Zwłaszcza te związane z poczuciem bycia „wystarczającą”. Ale w tym samym świetle pojawia się też szansa na głębszą autentyczność, na relacje oparte nie na kompromisie, lecz prawdzie.

Kilka dni później Mars przechodzi do Strzelca, tworząc opozycję z Uranem. To gwałtowne otwarcie nowego cyklu energii, z głębi Skorpiona w wolność ognia. Napięcia mogą przynieść nagłe zmiany planów, nieprzewidziane decyzje i impulsywność, ale również oddech po długim okresie wewnętrznej presji. W tej konfiguracji pojawia się zachęta, by nie walczyć z tym, co się zmienia, lecz iść za impulsem, który niesie prawdę.

Pełnia w Byku: równowaga między pragnieniem a spokojem (5 listopada)

Pełnia w Byku przypomina nam, że nawet w procesie transformacji potrzebujemy zakorzenienia. Słońce w Skorpionie w opozycji do Księżyca w Byku przynosi moment kulminacji emocji, ale też wgląd w to, co naprawdę daje poczucie bezpieczeństwa.
Ten czas może pokazać, jak radzimy sobie z przywiązaniem, czy potrafimy odpuścić to, co już nie służy, czy wciąż trzymamy się dawnych schematów z lęku przed stratą.

Pełnia jest wspierana przez Marsa w sekstylu z Plutonem. Daje moc do działania, które jest nie tylko impulsem, ale transformacją. To doskonały moment na zamykanie etapów, na rytuały wdzięczności i decyzje, które pozwolą odzyskać równowagę między światem materii a emocji.

Retrogradacje i powrót do wewnętrznego kompasu

Od 9 listopada retrograduje Merkury w Strzelcu, a 11 listopada – Jowisz w Raku. Oba te ruchy kierują naszą uwagę do środka. Komunikacja, podróże i plany mogą ulec spowolnieniu, ale to nie jest kara, to chwila na przemyślenie kierunku, do zrozumienia, skąd naprawdę płynie nasza motywacja.

Merkury retrogradujący w Strzelcu może uczyć pokory wobec własnych przekonań. To czas, gdy słowa mają wagę, a prawda okazuje się bardziej złożona, niż się wydawało. Z kolei Jowisz w ruchu wstecznym prowadzi do refleksji nad emocjonalnym bezpieczeństwem i nad tym, jaką rolę odgrywa ono w naszych wyborach.

Listopad pod wpływem retrogradacji i aspektów wodnych znaków (Skorpion, Ryby, Rak) przynosi głęboką introspekcję, duchową higienę oraz oczyszczenie z iluzji.

Nów w Skorpionie: narodziny z ciemności (20 listopada)

Księżyc i Słońce spotykają się w 28° Skorpiona, w towarzystwie Merkurego i Lilith. To jedna z mocniejszych lunacji roku. Nów, który prowadzi przez cień, by odkryć prawdę, jakiej wcześniej nie chciałyśmy widzieć.
To moment, w którym może nastąpić głęboka przemiana, konfrontacja z własną mocą, z pragnieniem kontroli, z ukrytymi lękami. Lilith wnosi tu element surowej autentyczności: nie da się już udawać.

Jednocześnie Słońce i Merkury są w trygonie z Neptunem, co pozwala połączyć intuicję z głębokim wglądem. To nów idealny dla pracy z intencjami, które mają transformujący wymiar nie z poziomu życzenia, ale z poziomu duszy.

Z końcem miesiąca: światło Strzelca i oddech po ciemności

Po 22 listopada Słońce i Wenus wchodzą do Strzelca, a Saturn wychodzi z retrogradcji w Rybach. To przynosi ulgę, jakby po długim nurkowaniu w emocjach wreszcie można było wynurzyć się na powierzchnię. Energia staje się lżejsza, wizjonerska, bardziej otwarta.
Wenus w trygonie z Jowiszem i Saturnem (26–28 listopada) przynosi harmonię w relacjach i konkretne owoce wcześniejszych wysiłków.

To czas, gdy intuicja spotyka się z realizmem, a wszystko, co przetrwało listopadowe próby, zyskuje nową jakość.

Po trzech tygodniach cofania się w głąb własnych przekonań 29 listopada Merkury ruszy do przodu. To moment, w którym zaczniemy rozumieć sens minionych wydarzeń, słowa, które wcześniej były niejasne, nabierają znaczenia, a rozmowy, które utknęły, mogą się odblokować.


Miesiąc kończy się pięknym aspektem Wenus z Neptunem, niczym błogosławieństwo po burzy, przypomnienie, że miłość i piękno zawsze wracają po okresie ciemności.

Najlepsze dni w listopadzie 2025

17 listopada: Słońce w trygonie z Jowiszem i Saturnem

To kulminacja stabilnej, dojrzałej energii. Po tygodniach intensywności i retrogradacji, ten dzień przynosi równowagę między emocjami a rzeczywistością.
Trygon Słońca z Jowiszem wzmacnia poczucie sensu, optymizm i duchowy spokój, a trygon z Saturnem pozwala zakotwiczyć to, co wcześniej było tylko przeczuciem. To moment, w którym możesz realnie zobaczyć efekty pracy nad sobą, zarówno emocjonalnej, jak i zawodowej.

26 listopada: Wenus w trygonie z Jowiszem i Saturnem

Po trudnych relacyjnych testach z początku miesiąca, to dzień uzdrowienia serca. Wenus w Skorpionie otwiera się na głębokie porozumienie, a trygony z Jowiszem i Saturnem łączą miłość, stabilność i duchową dojrzałość.
Idealny moment na rozmowy, tworzenie relacji, ale też na sztukę, rytuały piękna, finansowe decyzje i twórczość. Czuć, że to, co ważne, wreszcie zaczyna działać z poziomu równowagi, nie przymusu.

30 listopada: Wenus w trygonie z Neptunem

Miesiąc kończy się jak oddech po burzy. Wenus w ostatnich stopniach Skorpiona łączy się z Neptunem w Rybach, miękko, mistycznie, uzdrawiająco.
To dzień otwartego serca, artystycznej inspiracji, duchowego połączenia. Emocje, które wcześniej były intensywne, stają się zrozumiałe i łagodne.
Świetny moment na pracę z intuicją, tarotem, energią, muzyką czy snem. To wibracja miłości, która nie potrzebuje słów, a miłości do życia, do siebie, do ciszy.

Dni pełne wyzwań

2 listopada: Wenus w opozycji z Chironem i kwadraturze z Jowiszem

To emocjonalny test. Stare rany w relacjach mogą się otworzyć, szczególnie te dotyczące poczucia własnej wartości i potrzeby bycia zauważoną.
Nadmierne oczekiwania lub próby „ratowania” innych mogą odbić się na Twojej energii. To dzień, który uczy, że miłość nie oznacza poświęcenia. Dobrze zwolnić, pobyć samej, przyjrzeć się, gdzie wciąż działasz z lęku, a nie z miłości.

4 listopada: Mars w opozycji z Uranem

To najbardziej wybuchowy dzień miesiąca. Mars wychodzi z wody Skorpiona i natychmiast napotyka opór Urana, gniew, impulsy, zaskakujące wydarzenia. Może dojść do konfliktów, napięć, czy nagłych decyzji.
Energia rewolucyjna, nieprzewidywalna, ale również dobry moment, by zmienić coś świadomie, zanim życie zrobi to za Ciebie. Uziemienie i dystans to klucz do przetrwania. Uwaga na wypadki, czy przypadki.

19 listopada: Merkury (w retrogradacji) w opozycji z Uranem i trygonie z Neptunem

To dzień chaosu informacyjnego, nieporozumień i przesterowanej intuicji. Uran wprowadza nagłe wiadomości, zmiany planów, a Neptun miesza w emocjach i trudno odróżnić fakty od przeczucia.
Nie podejmuj pochopnych decyzji, zwłaszcza zawodowych. Ten dzień ma potencjał objawienia, ale dopiero po czasie widać, co było prawdą. Uważaj też na przemęczenie psychiczne.

Spójrz we własne niebo z kosmogramem mojego autorstwa:

299 PLN

349 PLN

Sezon Skorpiona zaczyna się momentem, w którym Słońce wchodzi w znak Skorpiona (23.10 – 22.11), a świat zaczyna pachnieć wilgotną ziemią i dymem. Liście opadają, ciała zwalniają, dusze otwierają się na to, co niewidzialne. To nie czas błyskotliwych początków, ale czas alchemii, rozpadu, transformacji, przemiany w coś, czego jeszcze nie umiemy nazwać.

Sezon Skorpiona zawsze jest jak zejście do podziemi. Nie chodzi w nim o śmierć dosłowną, ale o śmierć wszystkiego, co nieprawdziwe. O odpadanie masek, o konfrontację z tym, co boli, wstydzi, przeraża, ale właśnie przez to ma moc oczyszczającą. To czas, gdy życie i śmierć tańczą w jednym rytmie, a to, co w nas ciemne, zaczyna świecić od środka.

Energia transformacji

Skorpion nie pyta, czy jesteś gotowa. On po prostu wchodzi – głęboko, bez kompromisów. W tym sezonie świat zewnętrzny może wydawać się niestabilny, emocjonalnie intensywny, momentami wręcz nie do zniesienia. Ale pod powierzchnią dzieje się coś ważnego. Skorpion przynosi proces oczyszczenia, który prowadzi do odzyskania mocy.

W astrologii to znak związany z ósmym domem – przestrzenią śmierci, odrodzenia, tabu, intymności i wspólnych zasobów. Tutaj nie wystarczy „dobrze wyglądać”. Tutaj trzeba być prawdziwą, nawet jeśli oznacza to pokazanie ran.

W 2025 roku energia Skorpiona będzie szczególnie silna. Wenus, Merkury, Lilith i Słońce splatają się w jednym polu, a to oznacza, że miłość, myśli, pragnienia i tożsamość będą przechodziły przez wspólne oczyszczenie.

Cień i światło

Skorpion uczy, że nie można mieć światła bez cienia. To, co odrzucamy, w końcu i tak powraca, w snach, w emocjach, w relacjach. W sezonie Skorpiona nie uciekniemy od tego, co zostało wyparte. Zamiast walczyć, lepiej się zatrzymać i spojrzeć w oczy własnym lękom.

Ten czas przynosi też niezwykłą moc intuicji i transformacji emocjonalnej. Możemy odkrywać prawdy, które długo pozostawały ukryte, zarówno o innych, jak i o sobie. Zdarzenia, które pozornie wydają się trudne, mają głębszy sens. Skorpion wie, że prawdziwe uzdrowienie rodzi się dopiero wtedy, gdy coś w nas najpierw umrze.

Wenus w Skorpionie – miłość, która widzi wszystko

W listopadzie Wenus przejdzie do Skorpiona, zanurzając relacje w mroku namiętności i emocjonalnej szczerości. To nie jest lekka, flirtująca energia, to miłość, która przenika duszę, chce wiedzieć, kim naprawdę jesteś.

To moment, w którym relacje przechodzą test autentyczności. Skorpion nie znosi udawania, jeśli coś nie jest prawdziwe, zaczyna się rozpadać. Ale jeśli jest, może narodzić się na nowo, silniejsze i głębsze niż wcześniej.

Lilith w Skorpionie – dzika siła kobiecości

Lilith w Skorpionie jest jak czarna bogini, symbol wyzwolenia z tego, co tłumione. W tym sezonie kobieca energia staje się intensywna, nieujarzmiona, nieprzepraszająca za swoją moc. Możemy czuć się bardziej pewne siebie, bardziej świadome swojego ciała i granic.

Ale Lilith przypomina też o bólu odrzucenia. O tej części nas, którą kiedyś uznano za „zbyt silną”, „zbyt emocjonalną”, „zbyt seksualną”. Teraz to właśnie ta część staje się kluczem do odzyskania siebie.

Nów w Skorpionie – inicjacja duszy

20 listopada czeka nas nów w Skorpionie – symboliczne odrodzenie po wszystkich emocjonalnych burzach. To czas, by świadomie zamknąć pewien rozdział i zaufać, że nawet jeśli coś się kończy, to po to, by zrobić miejsce na coś bardziej prawdziwego.

Nów w Skorpionie to moment, gdy wszechświat szeptem przypomina: nie możesz zabrać wszystkiego ze sobą w dalszą podróż. Coś musi zostać w ogniu, byś mogła odzyskać własne światło.

Uzdrowienie poprzez prawdę

Sezon Skorpiona 2025 będzie intensywny, ale też uzdrawiający. Prawdy, które się ujawnią, mogą zaboleć, lecz będą miały moc wyzwolenia. To czas, w którym stare struktury rozpadają się nie po to, by nas zniszczyć, lecz by zrobić miejsce dla nowego.

To właśnie w tej ciemności rodzi się najczystsza forma mocy. Ta, która nie opiera się na dominacji, lecz na wewnętrznej spójności. Na świadomości, że przetrwałaś. Że potrafisz powstać z popiołów i iść dalej, nawet jeśli już nic nie jest takie samo.

Podsumowanie

Sezon Skorpiona to coroczny rytuał śmierci i odrodzenia. W 2025 roku będzie silniejszy niż zwykle, bo Skorpion gości wiele planet i intensywnych aspektów. Możesz czuć, że coś się kończy, że coś pęka, że nie masz już siły trzymać starego porządku. Ale właśnie w tym miejscu, tam, gdzie stary świat się rozpuszcza, rodzi się nowa Ty.

Nie bój się zejść w głąb. Tam, gdzie panuje cisza i mrok, czeka prawda, która uzdrawia.

Sprawdź, co astrologia mówi o Tobie

299 PLN

349 PLN