Pełnia Księżyca w Lwie zawsze dotyka osi Ja–Inni, serca i świadomości emocjonalnej. Tym razem robi to w sposób wyjątkowo intensywny. Uruchamia silne napięcie pomiędzy tym, co świadome, a tym, co emocjonalne i instynktowne. To pełnia konfrontacyjna, pokazująca bardzo wyraźnie, gdzie żyjesz w zgodzie ze sobą, a gdzie próbujesz być kimś „dla kogoś”.

Dominująca konfiguracja to stellum przy Słońcu, koniunkcje z Merkurym, Wenus, Marsem i Plutonem, które znajduje się w opozycji do Księżyca. To oznacza, że wiele spraw, które do tej pory były racjonalizowane, tłumione lub „ogarniane głową”, teraz domaga się emocjonalnej prawdy. Lew chce autentyczności, ale Pluton i Mars dodają temu procesu głębi, intensywności i nieodwracalności.

Energia tej pełni

To pełnia, która obnaża motywacje. Pokazuje, skąd naprawdę płynie Twoja potrzeba bycia widzianą, docenioną lub wysłuchaną. Opozycje Księżyca do Merkurego i Wenus podkreślają rozdźwięk pomiędzy tym, co czujesz, a tym, co mówisz i jak wchodzisz w relacje. Możesz zauważyć, że komunikacja staje się bardziej napięta, emocjonalna, czy też momentami impulsywna.

Mars w koniunkcji z Plutonem wzmacnia reakcje obronne oraz potrzebę kontroli. To aspekt, który nie lubi półśrodków, albo coś jest prawdziwe, albo przestaje istnieć. W tle działa narastająca koniunkcja Saturna z Neptunem, która również pogłębia ten proces. To napięcie pomiędzy potrzebą kontroli a rozpuszczaniem starych struktur, pomiędzy próbą nadania formy a doświadczeniem utraty jasnych punktów odniesienia.

Tematy, które mogą się uaktywnić

Na pierwszy plan wychodzą kwestie tożsamości, ekspresji siebie i granic w relacjach. Możesz zobaczyć bardzo jasno, gdzie nadmiernie się dostosowujesz, a gdzie próbujesz wymusić uwagę lub uznanie. Pełnia w Lwie pyta: czy to, co pokazujesz światu, jest spójne z tym, co naprawdę czujesz?

To także moment ujawnienia napięć w relacjach opartych na władzy, zależności emocjonalnej lub niewypowiedzianych oczekiwaniach. Uraniczne napięcie Merkurego z Uranem może przynieść nagłe olśnienia, trudne rozmowy lub decyzje podejmowane pod wpływem impulsu.

Co warto robić

To dobry czas na świadomą obserwację emocji zamiast natychmiastowego działania. Zatrzymanie się i nazwanie tego, co naprawdę czujesz, ma teraz ogromną wartość. Praca z ciałem, oddechem, zapisem myśli czy symboliką (sen, tarot, również astrologia) pomaga bezpiecznie rozładować napięcie.

Warto też przyjrzeć się temu, jak komunikujesz swoje potrzeby. Czy mówisz wprost, czy liczysz, że ktoś się domyśli? Pełnia sprzyja domykaniu spraw, które od dawna są energetycznie „niedokończone”.

Czego lepiej unikać

Nie jest to moment na impulsywne deklaracje, dramatyczne zerwania ani walkę o rację. Mars z Plutonem łatwo prowokuje eskalację konfliktów, które później trudno cofnąć. Unikaj też grania roli, która nie jest Twoja. Lew w swoim cieniu to potrzeba aprobaty za wszelką cenę.

To nie jest też dobra pełnia na manipulowanie emocjami, swoimi ani cudzymi. Wszystko, co nieautentyczne, i tak zostanie teraz obnażone.

Podsumowanie

Pełnia w Lwie 1 lutego to moment intensywnej konfrontacji z prawdą o sobie. Jeśli pozwolisz sobie na szczerość, najpierw wobec siebie, ta pełnia może stać się punktem głębokiego przełomu, a nie tylko emocjonalnym napięciem.

Sprawdź, co astrologia mówi o Tobie

299 PLN

349 PLN

20 stycznia – 18 lutego 2026

Sezon Wodnika to moment w roku, kiedy zaczynamy myśleć inaczej, nawet jeśli jeszcze nie umiemy tego nazwać. Coś w środku mówi: „dalej tak się nie da”, ale jednocześnie nie ma gotowego planu na to, co zamiast. I to jest w porządku, to jest Wodnik. A Wodnik nie działa według instrukcji.

To czas, w którym wiele rzeczy przestaje do nas pasować. Role, decyzje, zobowiązania, a czasem nawet sposób, w jaki myślimy o sobie. Pojawia się potrzeba większej wolności, przestrzeni i prawdy – takiej, której nie trzeba tłumaczyć ani usprawiedliwiać.

Jaki ten Wodnik jest naprawdę?

Wodnik to nie jest chłód i dystans, jak często się go opisuje. To raczej potrzeba oddychania po swojemu. To znak, który nie znosi życia w schematach, nawet jeśli te schematy kiedyś dawały poczucie bezpieczeństwa.

Wodnik chce wiedzieć, kim jesteś, kiedy nikt nie patrzy. I co byś zrobiła, gdybyś przestała się bać, że ktoś tego nie zrozumie.

To archetyp osoby, która idzie własną drogą, czasem trochę z boku, ale zawsze uczciwie wobec siebie. W cieniu ucieka w dystans albo bunt. W świetle pokazuje innym, że można żyć inaczej.

Co warto robić w tym czasie

W sezonie Wodnika nie chodzi o wielkie decyzje, tylko o uczciwe pytania. O to, żeby:

To dobry moment na zmiany w myśleniu, niekoniecznie w działaniu. Na puszczenie starej narracji o sobie, nawet jeśli nowa jeszcze się nie ułożyła.

Czego lepiej nie robić

Nie warto w tym czasie:

Jeśli coś się sypie, to często dlatego, że już dawno było puste i czekało na zmiany.

Pełnia w Lwie – spotkanie z własnym światłem

Pełnia w Lwie w środku sezonu Wodnika mocno dotyka tematu widoczności. Pokazuje, gdzie chowasz swoje światło, bo boisz się, że będzie „za dużo”, „nie na miejscu” albo „nie dla wszystkich”.

To moment, w którym warto zapytać siebie, czy to, co daję światu, jest naprawdę moje, czy tylko bezpieczne?

Nów i zaćmienie Słońca w Wodniku

17 lutego 2026

Ten nów jest inny niż większość. Zaćmienie Słońca sprawia, że zmiany dzieją się trochę poza kontrolą. To momenty, w których rzeczy nie układają się liniowo ani logicznie. Pojawia się chaos, dezorientacja, poczucie, że grunt pod nogami jest mniej stabilny niż zwykle.

Wodnik wnosi tu nieprzewidywalność. Zwroty akcji, nagłe wnioski, decyzje podejmowane bardziej impulsem niż planem. Możesz mieć wrażenie, że coś się rozjeżdża, że przyszłość przestaje być czytelna, a stare punkty odniesienia nie działają. To normalne przy zaćmieniach – one wybijają nas z trybu autopilota.

To może być moment wewnętrznego „klik”, ale też moment totalnego „nie wiem”. Zmienia się sposób myślenia o sobie, o kierunku, o tym, kim jesteś i kim już nie chcesz być. Coś się kończy, nawet jeśli nie potrafisz jeszcze tego nazwać. Coś nowego zaczyna się w chaosie, bez planu i bez fanfar.

Najlepsze, co możesz wtedy zrobić, to nie próbować wszystkiego porządkować na siłę. Nie podejmować decyzji tylko po to, żeby odzyskać poczucie kontroli. Ten chaos ma sens, nawet jeśli jeszcze go nie widzisz. Wystarczy być uważną i pozwolić, żeby nowy kierunek sam się wyłonił.

Podsumowanie

Sezon Wodnika to czas, w którym nie wszystko ma być jasne, poukładane i przewidywalne. To moment zatrzymania pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero się rodzi. Chaos, który może się pojawić, nie jest błędem, jest sygnałem, że stary sposób myślenia przestaje działać.

To dobry czas na odwagę bycia sobą, nawet jeśli jeszcze nie wiesz, jak ta nowa wersja Ciebie ma wyglądać. Na puszczenie kontroli, oczekiwań i narracji, które już Cię nie karmią. Wodnik uczy, że przyszłość nie zawsze przychodzi jako plan, czasem przychodzi jako nagły zwrot, niepokój albo impuls, którego nie da się zignorować.

Jeśli pozwolisz sobie nie wiedzieć, jeśli nie będziesz na siłę porządkować tego, co się rozsypuje, ten sezon może przynieść coś bardzo cennego: nową perspektywę, poczucie wolności i wewnętrzną zgodę na życie bardziej po swojemu.

Chaos minie. To, co z niego wyrośnie, zostanie.




299 PLN

349 PLN

18 stycznia 2026, godz. 19:51

Ten nów nie przychodzi po to, żeby Cię pocieszyć. Przychodzi po to, żebyś zobaczyła, na czym naprawdę stoisz. Nów Księżyca w Koziorożcu z 18 stycznia 2026 roku jest jednym z tych momentów, które działają powoli, ale nieodwracalnie. To nie jest miękka energia nowego początku. To początek, który domaga się dojrzałości, odpowiedzialności i decyzji opartych na prawdzie, a nie na nadziei, że „jakoś się ułoży”.

Koziorożec zawsze prowadzi w dół, do fundamentów. Pyta o sens wysiłku, o realność planów, o to, czy to, co budujesz, ma szansę przetrwać próbę czasu. Ten nów nie interesuje się wizjami oderwanymi od rzeczywistości. Interesuje się tym, co jesteś gotowa udźwignąć.

Nów i zagęszczenie znaczenia

Nów to moment wewnętrznej spójności, w którym emocje i świadomość mówią jednym głosem. Dodatkowo w tej samej przestrzeni spotykają się Merkury, Wenus, Mars i Pluton. To rzadkie i bardzo intensywne skupienie energii, które sprawia, że ten nów nie jest jednym z wielu. On jest węzłem czasowym, punktem, w którym wiele procesów zbiera się w jedno doświadczenie.

Wszystko, co teraz zaczyna się w Twoim wnętrzu, ma potencjał długiego trwania. To nie są impulsy ani chwilowe nastroje. To dojrzewające decyzje, które czekały na odpowiedni moment.

Myśl i wola w jednej linii

Połączenie nowiu z Merkurym i Marsem nadaje temu momentowi wyjątkową klarowność. Umysł działa precyzyjnie, bez ucieczki w wymówki. To czas, w którym możesz nagle wiedzieć, co należy zrobić, nawet jeśli nie jest to wygodne. Słowa mają moc, a decyzje zapadają szybko, ale nie chaotycznie. Jest w nich determinacja i gotowość, by ponieść konsekwencje.

Ten nów sprzyja rozmowom, które zmieniają bieg spraw, ale też wewnętrznym postanowieniom, których nie da się już cofnąć. To moment, w którym myśl przestaje krążyć w kółko i zaczyna prowadzić do działania.

Pragnienia bez iluzji

Wenus w bliskim połączeniu z Marsem i Plutonem wprowadza temat relacji, wartości i pragnień na zupełnie inny poziom. To nie jest energia kompromisu ani łagodzenia napięć. To energia prawdy. Ten nów obnaża to, co w relacjach było podtrzymywane z lęku, przyzwyczajenia lub poczucia obowiązku. Może przynieść intensywne emocje, ale nie po to, by ranić, tylko po to, by coś wreszcie przestało być fałszywe.

Pragnienia stają się jasne, ale też wymagające. Nie da się już udawać, że coś jest wystarczające, jeśli w środku czujesz, że dawno przestało takie być.

Między strukturą a przebudzeniem

Harmonijne aspekty do Saturna i Urana tworzą bardzo szczególną dynamikę. Saturn przypomina o granicach, czasie i odpowiedzialności. Uran wprowadza impuls zmiany, który nie pozwala dalej funkcjonować według starych schematów. Ten nów mówi jasno: zmiana jest możliwa, ale nie przez chaos. Przez świadomą przebudowę tego, co już istnieje.

To moment, w którym możesz zobaczyć, że stabilność i wolność nie muszą się wykluczać. Że nowy kierunek nie oznacza porzucenia wszystkiego, tylko odważne przestawienie akcentów.

Cicha obecność sensu

Aspekty do Neptuna dodają temu nowiowi subtelnej, duchowej głębi. Intuicja nie krzyczy, nie domaga się uwagi. Jest spokojna i bardzo konkretna. To ten rodzaj wewnętrznego głosu, który nie obiecuje cudów, ale daje poczucie sensu nawet w trudnych decyzjach. Saturn w połączeniu z Neptunem przypomina, że marzenia wymagają struktury, a duchowość potrzebuje zakorzenienia w rzeczywistości.

To nów, który uczy, że sens nie zawsze jest lekki, ale bywa niezwykle stabilny.

Granice wzrostu

Opozycja do Jowisza wprowadza moment refleksji nad skalą. Możesz czuć chęć zrobienia więcej, szybciej, szerzej, ale ten nów prosi o umiar. O wybór tego, co naprawdę ważne. Rozwój nie polega teraz na ekspansji, lecz na koncentracji. Na zbudowaniu czegoś jednego, ale solidnie.

Podsumowanie

Nów Księżyca w Koziorożcu z 18 stycznia 2026 roku jest początkiem, który nie potrzebuje obietnic ani motywacyjnych haseł. To moment, w którym dojrzewa decyzja, by żyć w większej zgodzie z własną prawdą, nawet jeśli oznacza to rezygnację z iluzji. Ten nów nie obiecuje łatwej drogi, ale daje coś znacznie cenniejszego – wewnętrzną spójność i poczucie, że to, co budujesz, ma sens.

Jesteś tu, bo przyciągnęła Cię astrologia? A może czujesz, że to dopiero początek Twojej kosmicznej podróży?

Ten e-book zastąpi Ci niejeden kurs, za który zapłacisz setki złotych!

Poznaj przewodnik po tajemnicach Zodiaku, archetypach i ukrytej mocy, która czeka, byś ją odkryła.

119 stron wiedzy i praktyki:
✦ Planety, znaki, domy, aspekty
✦ Przykłady i ćwiczenia do autointerpretacji
✦ Przejrzyste schematy i pytania pomocnicze
✦ Mistyczny klimat i klarowna struktura

Ten e-book to konkretna, przystępnie podana wiedza, która przeprowadzi Cię przez wszystkie najważniejsze elementy horoskopu urodzeniowego – od znaków, przez planety i domy, aż po aspekty. Znajdziesz tu też dziesiątki praktycznych przykładów, ćwiczeń oraz pytań pomocnych w autointerpretacji.

Pełnia Księżyca w Raku, która przypada 3 stycznia 2026 roku, ustawia ton całego początku roku w sposób bardzo wyraźny i nieprzypadkowy. To nie jest lekka, neutralna pełnia, którą można po prostu „odnotować”. Ona dotyka rzeczy podstawowych – poczucia bezpieczeństwa, emocjonalnych przywiązań, relacji z bliskimi oraz tego, jak bardzo jesteśmy gotowe przyznać się do własnych potrzeb.

Rak to znak pamięci emocjonalnej. Gdy Księżyc osiąga w nim pełnię, wracają uczucia, które były spychane na bok, przemilczane albo racjonalizowane. Na początku roku to szczególnie wymowne – jakby życie mówiło wprost, że nie da się budować nowego etapu bez zajrzenia do tego, co czujesz naprawdę.

Oś Rak- Koziorożec – konflikt między potrzebą bliskości a kontrolą

Pełnia rozgrywa się na osi Rak-Koziorożec, czyli dokładnie tam, gdzie spotykają się emocje i obowiązki. Z jednej strony pojawia się potrzeba ciepła, opieki i bycia „u siebie”, z drugiej presja odpowiedzialności, planów, zobowiązań i oczekiwań świata zewnętrznego.

To napięcie może być bardzo odczuwalne, zwłaszcza jeśli od dłuższego czasu stawiasz powinności ponad sobą. Pełnia w Raku nie pozwala już dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, jeśli wewnętrznie coś woła o uwagę. To moment, w którym ciało i emocje mogą powiedzieć więcej niż jakiekolwiek logiczne argumenty.

Emocje w relacjach wychodzą na powierzchnię

Silne zaangażowanie Wenus i Marsa sprawia, że ta pełnia szczególnie mocno dotyka relacji. Napięcie między pragnieniem bliskości a frustracją może być wyraźne, zwłaszcza tam, gdzie potrzeby jednej strony były długo odkładane „na później”.

To czas, w którym łatwo reagować impulsywnie, z poziomu zranienia albo zmęczenia. Emocje mogą być intensywne, czasem sprzeczne – jednocześnie chcesz czuć się kochana i chroniona, a jednocześnie możesz mieć potrzebę obrony, dystansu albo postawienia granicy. Ta pełnia nie sprzyja udawaniu spokoju. Ona raczej pokazuje, gdzie relacje wymagają prawdy, nawet jeśli jest ona niewygodna.

Przesada emocjonalna i wewnętrzne napięcie

Udział Jowisza wzmacnia wszystko, co się pojawia. Emocje mogą być większe, reakcje silniejsze, a poczucie, że „to jest bardzo ważne”, może towarzyszyć nawet drobnym sytuacjom. W takim klimacie łatwo o przesadę w ocenach, w słowach, w decyzjach podejmowanych pod wpływem chwili.

Jednocześnie Jowisz ma też drugą stronę. Jeśli dasz sobie przestrzeń na zatrzymanie, może pomóc zobaczyć sens tego, co się dzieje, i zrozumieć, że emocjonalne napięcie jest sygnałem, a nie problemem samym w sobie.

Chaos w myślach i słowach: nie wszystko, co myślisz, jest prawdą

Merkury w trudnych aspektach z Saturnem i Neptunem wprowadza zamieszanie w komunikacji i myśleniu. To moment, w którym łatwo coś źle zinterpretować, dopowiedzieć sobie więcej, niż jest w rzeczywistości, albo wziąć własne lęki za fakty.

W czasie tej pełni szczególnie ważne jest, by nie rozpoczynać pochopnych rozmów i nie wyciągać ostatecznych wniosków pod wpływem chwilowego napięcia. Nie wszystko wymaga natychmiastowej reakcji. Czasem wystarczy pozwolić emocjom opaść.

Głębszy proces w tle – zmiany, które mają sens

Choć sama pełnia jest intensywna, w tle działają spokojniejsze, długofalowe energie. To one sugerują, że wszystko, co teraz się porusza, ma swoje miejsce w większym procesie. To nie jest chaos bez celu, ale etap porządkowania fundamentów emocjonalnych i życiowych.

Zmiany, które zaczynają się w tym czasie, mogą nie być spektakularne na zewnątrz, ale wewnętrznie są bardzo znaczące. To moment dojrzewania do nowych struktur, opartych na większej autentyczności.

Co zrobić z energią pełni Księżyca w Raku?

Ta pełnia nie wymaga działania. Ona wymaga uważności. Sprzyja odpoczynkowi, kontaktowi z emocjami, refleksji nad tym, gdzie zaniedbujesz siebie, by sprostać oczekiwaniom innych. To dobry czas na bycie bliżej domu, dosłownie lub symbolicznie. I na zadanie sobie prostego, ale ważnego pytania: czego naprawdę teraz potrzebuję?

Nów Księżyca w Strzelcu zawsze dotyka miejsc w nas, które chcą czegoś więcej. Więcej sensu, więcej przestrzeni, więcej prawdy. To nów, który nie zadowala się tym, co powierzchowne ani wygodne. Strzelec jest znakiem drogi, znaczenia i kierunku, a nów w tym znaku uruchamia potrzebę nadania życiu nowego sensu, nawet jeśli jeszcze nie wiemy, dokąd dokładnie zmierzamy. To moment, w którym wewnętrzny kompas zaczyna się poruszać, a dusza pyta: „Dlaczego idę tam, gdzie idę?”.

Ciemność nowiu i ogień Strzelca

Każdy nów to symboliczne zejście do ciemności, chwila zatrzymania pomiędzy wydechem a wdechem. W Strzelcu ta cisza nie jest jednak bierna. To cisza przed decyzją, przed skokiem, przed wypowiedzeniem intencji, która ma zaprowadzić nas dalej niż dotychczas. Strzelec nie jest znakiem małych planów. On chce wizji, chce wiary, chce poczucia, że to, co robimy, jest częścią większej historii.

Ten nów jest szczególny, bo jego energia nie jest lekka ani jednoznaczna. Mamy tu ścisłą koniunkcję Słońca i Księżyca, wzmocnioną obecnością Wenus i Marsa. Coś bardzo chce się narodzić – nowa relacja, nowy projekt, nowa wizja siebie. Jest w tym pasja, impuls serca i potrzeba działania. To ogień, który chce ruszyć z miejsca, nawet jeśli jeszcze nie zna mapy.

Wenus i Mars przy nowiu – pragnienie, emocje i impuls działania

Połączenie nowiu z Wenus i Marsem intensyfikuje emocje, potrzeby i pragnienia. Możemy czuć silniejsze przyciąganie do ludzi, idei lub celów, które obiecują rozwój i poczucie sensu. To energia, która chce żyć pełnią, kochać, działać i wierzyć. Jednocześnie łatwo tu o decyzje podejmowane pod wpływem chwili, dlatego tak ważna jest uważność na własne motywacje.

Saturn w kwadraturze – próba dojrzałości i odpowiedzialności

Kwadratury nowiu, Księżyca i Słońca do Saturna wprowadzają temat granic, konsekwencji i odpowiedzialności. To nie jest nów, który pozwala bezkarnie uciec od realności. Saturn pyta, czy to, czego pragniesz, ma strukturę, czy jest tylko impulsem. Może pojawić się napięcie pomiędzy potrzebą wolności a lękiem przed porażką, pomiędzy wizją a ciężarem obowiązków. To moment, w którym dojrzewa prawdziwa intencja.

Neptun i mgła iluzji – wiara czy ucieczka

Jeszcze mocniej odczuwalny jest wpływ Neptuna. Kwadratury do nowiu, Wenus i Marsa wprowadzają niepewność, idealizację i skłonność do projekcji. To energia, która potrafi inspirować, ale równie łatwo zwodzić. Możemy widzieć ludzi i sytuacje takimi, jakimi chcielibyśmy je widzieć, a nie takimi, jakie są. Granica pomiędzy intuicją a iluzją staje się wyjątkowo cienka.

Strzelec a kryzys wiary

Ten nów bardzo mocno pracuje na poziomie wiary – w siebie, w innych, w przyszłość. Strzelec w tym wydaniu nie obiecuje łatwego optymizmu. Raczej zadaje pytanie, w co naprawdę wierzysz i czy ta wiara jest w stanie przetrwać rozczarowanie. Saturn odbiera złudzenia, Neptun je kusi, a Strzelec każe wybrać własną prawdę.

Jowisz jako przewodnik – mądrość zamiast skrajności

Władca Strzelca, Jowisz, tworzy harmonijne aspekty z Saturnem i Neptunem, co jest kluczowe dla tego nowiu. Jowisz w trygonie do Saturna pozwala połączyć wizję z realizmem, a w trygonie do Neptuna – duchowość z mądrością. To pokazuje, że mamy dostęp do głębokiego wewnętrznego przewodnictwa, jeśli nie będziemy uciekać ani w cynizm, ani w naiwność.

Co robić podczas nowiu w Strzelcu

To dobry moment na stawianie intencji związanych z rozwojem wewnętrznym, nauką, podróżą – dosłowną lub symboliczną – oraz poszerzaniem perspektywy. Sprzyja pracy z wizją przyszłości, zapisem myśli, refleksją nad własnymi przekonaniami i sensem podejmowanych działań. Warto pozwolić, by intencje dojrzewały powoli, zamiast wymuszać natychmiastowe rezultaty.

Czego unikać

Nie jest to czas na pochopne deklaracje, radykalne decyzje ani obietnice składane pod wpływem emocji. Warto unikać duchowego eskapizmu, ignorowania faktów i sygnałów ostrzegawczych. Ten nów nie wspiera ucieczki od odpowiedzialności ani życia w iluzji.

Relacje pod wpływem nowiu – prawda zamiast idealizacji

W relacjach może pojawić się silna potrzeba bliskości, ale też rozczarowanie, jeśli oczekiwania okażą się nierealne. Wenus w napięciu do Saturna i Neptuna obnaża miejsca, w których idealizowaliśmy drugą osobę lub relację kosztem siebie. To trudne, ale uzdrawiające doświadczenie.

Podsumowanie – nowy sens rodzi się z prawdy

Ten nów pokazuje, że nowy początek nie zawsze jest lekki. Czasem rodzi się z konfrontacji z własnymi złudzeniami i ograniczeniami. Strzelec zapala iskrę, Saturn nadaje jej kształt, a Neptun sprawdza intencję. Jeśli pozwolisz sobie na szczerość wobec siebie, ta lunacja może stać się początkiem drogi, która prowadzi do głębszej, bardziej autentycznej prawdy.

299 PLN

349 PLN

Grudzień rozpoczyna się energią rozmowy, wymiany myśli, czasem monologu wewnętrznego. Merkury przeplata się z Jowiszem, Saturnem, Uranem i Lilith, tworząc przestrzeń, w której słowa stają się intensywne i nacechowane znaczeniem. To czas, kiedy nie potrafimy już mówić powierzchownie. Im bardziej próbujemy coś ukryć, tym bardziej życie to wydobywa. Jeśli nosiłaś w sobie niepowiedziane słowa, one zaczynają rezonować. Jeśli były tajemnice, one zaczynają tracić swoją szczelność. To nie jest dialog dla uprzejmości, to dialog dla odkrycia.

Pełnia w Bliźniętach

4 grudnia pełnia w Bliźniętach staje się momentem punktowym, niemal chirurgicznym. To pełnia, która nie szuka romantycznych wzruszeń, tylko obiektywnej klarowności. Ludzie zaczynają mówić więcej niż zwykle, czasem za dużo, czasem za szczerze, czasem nagle. Możesz obserwować sytuacje, w których jedno zdanie zaczyna zmieniać ciągi zdarzeń, jeden impuls komunikacyjny rozplątuje całą sieć historii.

Koniec retrogradacji Neptuna

10 grudnia Neptune wchodzi w ruch prosty i to jest chwila, kiedy mgła wewnętrznych złudzeń zaczyna opadać. Jeśli ostatnie miesiące nosiły w sobie marzenia podszyte idealizacją, to teraz możesz zobaczyć ich prawdziwą formę. Niektóre marzenia okażą się trwałe i prawdziwe, inne zaś wybrzmią i znikną. To moment odróżniania wiedzy od wyobrażenia, realności od pragnienia.

Przejście energii – wejście Marsa w Koziorożca i zmiana tonu

15 grudnia Mars wchodzi w Koziorożca i to jest wydarzenie, które ustawia nowy mechanizm działania. Ta energia jest dojrzała. To nie jest czas porywów ani nagłych impulsów. To czas długofalowego wysiłku. Mars w Koziorożcu nie działa, bo „ma ochotę”, działa, bo „ma cel”. To przejście od emocjonalnej motywacji do strukturalnej determinacji.

Jeśli w pierwszej połowie grudnia mówiło się i zastanawiało, to w drugiej zaczyna się robić i wprowadzać w życie. Wewnętrzny dialog schodzi z poziomu „co chcę?” na poziom „co mogę zrobić teraz, dziś, konkretnie?”. To może przynieść spokój mentalny, bo działanie zawsze jest odtrutką na nadmiar myśli.

Nów w Strzelcu i ostatni błysk nadziei

20 grudnia pojawia się Nów w Strzelcu. To ostatni moment ekspansji duchowej. To dzień, w którym warto jeszcze raz spojrzeć na swoją przyszłość oczami entuzjazmu i otwartości. Nie jest to już fantazjowanie, to raczej intencjonalne ukierunkowanie wizji. Ten nów pozwala ci zapisać w przestrzeni losu upragniony wektor. Mogę być dalej, mogę być więcej, mogę żyć pełniej.

I następnego dnia, 21 grudnia, następuje przejście Słońca do Koziorożca wraz z przesileniem zimowym. Dalej nie ma już mgły. Dalej jest skała. Koziorożec nie interesuje się twoimi obietnicami wobec siebie. Interesuje go twoje wykonanie. Od tego momentu zaczyna się czas wytrzymałości psychicznej, czasu i obowiązku.

Święta – cisza zamiast euforii

Święta w tym roku są jak zanurzenie w intymnej przestrzeni. 24 grudnia Wenus w kwadraturze z Neptunem wyciąga z serca wszystkie tęsknoty. Możesz czuć brak, możesz czuć cichą melancholię, możesz mieć wrażenie, że to, czego pragnęłaś, jest odległe albo nierealne. Ale Wenus wchodząca tego samego dnia w Koziorożca wprowadza prostotę i szczerość. Już nie musisz udawać atmosfery świątecznej, już nie musisz nakładać emocjonalnej maski. Wystarczy być. Wystarczy milczeć tam, gdzie słowa są zbędne. Święta, choć mogą wydawać się powściągliwe, będą prawdziwe.

Sylwester – wewnętrzny próg

31 grudnia Mars w sekstylu do Węzła Północnego tworzy piękną symbolikę. To nie jest jedynie pożegnanie roku, to jest decyzja o przyszłości. Sylwester ma energię zaczynania nowego etapu, nie deklaracjami, lecz kierunkowością. tam pójdziesz. Ta noc może obudzić w tobie cichą pewność. To czas wyboru toru, a nie fajerwerków.

Najlepsze trzy dni grudnia

6 grudnia – dzięki trygonowi Merkurego z Jowiszem komunikacja staje się harmonijna, lekka i szczera. To dzień, w którym rozmowy mają potencjał rozwiązywania problemów, a nie ich tworzenia. Pomysły nabierają formy.

15 grudnia – wejście Marsa w Koziorożca przynosi reset energetyczny. Pojawia się siła, która nie przypomina ekscytacji, lecz determinację. Ten dzień może przynieść decyzję lub zobowiązanie, które realnie zmieni bieg rzeczy.

20 grudnia – Nów w Strzelcu daje ostatnie okno duchowego optymizmu. Tego dnia warto jeszcze raz połączyć się z energią celu i pragnienia. To dzień, w którym serce mówi wyraźnie i mądrze.

Najtrudniejsze trzy dni grudnia

9 grudnia – Mars w kwadraturze z Saturnem przynosi frustrację i napięcie. Możesz chcieć działać, ale napotykać opór. To dzień, kiedy życie mówi: „poczekaj”, a twoje serce mówi: „już teraz”. To trudne, ale uczy cierpliwości.

21 grudnia – kumulacja aspektów napięciowych, wejście Słońca w Koziorożca, kwadratury do Neptuna, Saturna i Węzłów. To dzień zmęczenia, ciężkości i emocjonalnego przesilenia. Lepiej oszczędzać energię.

30 grudnia – kwadratura Merkurego z Saturnem sprawia, że słowa zyskują ciężar lub twardość. To nie jest dobry moment na negocjacje ani wrażliwe rozmowy. Coś może zabrzmieć ostrzej, niż miało.

Podsumowanie

Grudzień 2025 jest miesiącem uczciwości wobec samej siebie. Najpierw pozwala mówić, potem pozwala widzieć, a na końcu wymaga działania. Zabiera iluzje, ale w zamian daje fundament. Otwiera serce na marzenie, a potem przygotowuje ręce do pracy. To czas, w którym uczysz się wierzyć nie tylko we własną wizję, ale również we własne możliwości jej realizacji. I jeśli pod koniec miesiąca wyjdziesz z poczuciem pewnej surowości, ale i jasności – to znaczy, że ten grudzień zadziałał dokładnie tak, jak miał.

Jesteś tu, bo przyciągnęła Cię astrologia? A może czujesz, że to dopiero początek Twojej kosmicznej podróży?

Ten e-book zastąpi Ci niejeden kurs, za który zapłacisz setki złotych!

Poznaj przewodnik po tajemnicach Zodiaku, archetypach i ukrytej mocy, która czeka, byś ją odkryła.

119 stron wiedzy i praktyki:
✦ Planety, znaki, domy, aspekty
✦ Przykłady i ćwiczenia do autointerpretacji
✦ Przejrzyste schematy i pytania pomocnicze
✦ Mistyczny klimat i klarowna struktura

Ten e-book to konkretna, przystępnie podana wiedza, która przeprowadzi Cię przez wszystkie najważniejsze elementy horoskopu urodzeniowego – od znaków, przez planety i domy, aż po aspekty. Znajdziesz tu też dziesiątki praktycznych przykładów, ćwiczeń oraz pytań pomocnych w autointerpretacji.

22 listopada Słońce wkracza w przestrzeń Strzelca. Znak, który zawsze wprowadza powiew świeżego powietrza po intensywnej, transformacyjnej energii Skorpiona. Zaczyna się czas, w którym Twoje spojrzenie unosi się wyżej, a myśli biegną szerzej, serce przypomina sobie, że całe życie jest podróżą. Sezon Strzelca jest jak płomień rozpalony na rozdrożu, nie po to, żeby coś spalić, ale po to, żeby oświetlić drogę. To energia, która mówi Ci: idziesz dalej. Pomyśl szerzej. Uwierz mocniej.

Kim jest Strzelec: ogień, który chce znaczyć więcej

Strzelcem włada Jowisz, planeta wzrostu, szczęścia, wiary i poszerzania horyzontów. Jowisz nie działa subtelnie. On działa szeroko, obficie, śmiało. Podobnie Strzelec – to znak, który pragnie doświadczać życia w pełni, odkrywać sens, zgłębiać filozofię, badać świat i uczyć się poprzez realne, namacalne przeżycia.

Gdy Strzelcowa energia dotyka Twojego życia, czujesz:

Wibracja Strzelca podnosi Cię do góry delikatnie, ale konsekwentnie. Przypomina, że możesz wybrać kierunek, który naprawdę Cię pociąga, nawet jeśli wcześniej wydawał się zbyt śmiały.

Jowisz dodaje do tego nutę szerokiej, metafizycznej perspektywy. To nie jest sezon na drobiazgowe analizowanie, tylko też na myślenie kategoriami „co dalej ma sens” i „jak mogę żyć pełniej”.

Co robić podczas sezonu Strzelca

To czas działania, ale działania przefiltrowanego przez entuzjazm i sens. W tej energii nie chodzi o minimalizm, a o odwagę, rozszerzenie i duże wizje.

Wchodź w nowe doświadczenia.
Nawet w te, o których nie masz pełnej pewności. Strzelcowa energia wspiera ruch, wędrówkę, próbowanie.

Poszerzaj swoją wiedzę.
Czytaj, ucz się, studiuj coś, co karmi Twoją mądrość. Filozofia, astrologia, mitologia, języki, magia – wszystko, co otwiera umysł, pracuje tu idealnie.

Wracaj do swojej wewnętrznej prawdy.
Strzelec nie znosi kłamstw – w tym tych, które mówimy same sobie. W tym sezonie łatwiej widzisz, co jest autentyczne, a co udawane.

Planuj dalekosiężnie.
Rób to szeroko: wizje, kierunki, kierunki ekspansji w pracy czy w twórczości. Strzelec kocha marzenia, które pachną wolnością.

Wprowadzaj więcej ruchu w ciało.
To może być taniec, spacer, joga, spontaniczne wyjście z domu – energia ognia potrzebuje przepływu.

Inspiruj się i inspiruj innych.
Słowa Strzelca niosą ogień – mów, pisz, dziel się tym, co Cię porusza.

Szukaj sensu, nie tylko efektów.
To czas, w którym możesz poczuć, dlaczego w ogóle robisz to, co robisz.

Czego unikać w sezonie Strzelca

Jowisz i Strzelec mają też swoje cienie i warto je znać, żeby nie zgubić się w euforii.

Nie przesadzaj z optymizmem.
Czasem w tej energii łatwo uwierzyć, że wszystko samo się ułoży. Dobrze mieć choć trochę ugruntowania.

Nie rzucaj słów na wiatr.
Strzelec kocha obietnice, ale nie wszystkie łatwo spełnić. Mów, gdy czujesz, że naprawdę chcesz.

Unikaj skakania z pomysłu na pomysł bez końca.
Ogień Strzelca szybko się zapala, ale równie szybko może zmieniać kierunek. Staraj się wracać do tego, co zaczęłaś.

Uważaj na brak taktu.
Energia Strzelca to brutalna szczerość. Warto ją temperować odrobiną czułości.

Nie uciekaj w nadmiar.
Za dużo pracy, za dużo zakupów, za dużo obowiązków, za dużo jedzenia, Jowisz wzmacnia wszystko. Warto zauważyć moment, w którym „dużo” zaczyna być „za dużo”.

Co możesz poczuć w tym sezonie

To dobry czas, żeby otworzyć się na nową drogę i zaryzykować krok w stronę życia, które naprawdę Cię woła.

Jesteś tu, bo przyciągnęła Cię astrologia? A może czujesz, że to dopiero początek Twojej kosmicznej podróży?

Ten e-book zastąpi Ci niejeden kurs, za który zapłacisz setki złotych!

Poznaj przewodnik po tajemnicach Zodiaku, archetypach i ukrytej mocy, która czeka, byś ją odkryła.

119 stron wiedzy i praktyki:
✦ Planety, znaki, domy, aspekty
✦ Przykłady i ćwiczenia do autointerpretacji
✦ Przejrzyste schematy i pytania pomocnicze
✦ Mistyczny klimat i klarowna struktura

Ten e-book to konkretna, przystępnie podana wiedza, która przeprowadzi Cię przez wszystkie najważniejsze elementy horoskopu urodzeniowego – od znaków, przez planety i domy, aż po aspekty. Znajdziesz tu też dziesiątki praktycznych przykładów, ćwiczeń oraz pytań pomocnych w autointerpretacji.

Nów w Skorpionie prowadzi Cię dokładnie tam, gdzie zaczyna się odrodzenie. To moment, w którym światło przygasa tylko po to, byś mogła zobaczyć to, co wciąż pulsuje w środku. Energia tego nowiu nie jest gwałtowna, jest głęboka, skupiona, precyzyjna. Zamiast burzyć, otwiera drzwi. Zamiast ciągnąć w dół, zaprasza do szczerego spojrzenia w to, co już od dawna prosi o uwagę.

W tym roku jest jak misterny splot, w którym cień i jasność pracują równocześnie. Masz obok siebie ciszę, ale i prowadzenie, czucie, ale i klarowność. To jeden z tych nowiów, które nie tylko inicjują cykl – one zmieniają kierunek.

Serce nowiu: emocje, myśli i intuicja mówią jednym głosem

Ścisła koniunkcja Słońca, Księżyca i Merkurego tworzy rzadki moment, w którym wszystko, co w Tobie subtelne, zaczyna się porządkować. Twoje uczucia nie biegną w jedną stronę, a myśli w drugą. Nie gubisz się w domysłach ani w starych narracjach. Po raz pierwszy od dłuższego czasu możesz nazwać to, co naprawdę czujesz, i zrozumieć, co z tego wynika.

Ta koniunkcja daje skupienie. Przynosi prawdę, ale w formie, którą możesz przyjąć. I pozwala rozpocząć nowy cykl w oparciu o coś, co jest wreszcie w pełni Twoje.

Fundamenty przemiany: Jowisz, Saturn i Neptun obok siebie

W tle pracują dwa wielkie filary, Jowisz i Saturn, a wraz z nimi Neptun, który otula wszystko delikatną mgłą intuicyjnych podpowiedzi. Ta trójka nie zdarza się często w tak harmonijnym tańcu.

Jowisz otwiera przestrzeń i pozwala Ci zaufać, że możesz więcej. Saturn daje strukturę i poczucie, że Twoje decyzje nie są kaprysem, lecz realnym, dojrzałym wyborem. A Neptun, współgrający z nimi miękko i subtelnie, sprawia, że nie musisz wybierać między rozumem a intuicją, bo podczas nowiu one współpracują.

To układ, który daje zarówno wizję, jak i narzędzia. Zarówno marzenie, jak i drogę. Zarówno magię, jak i konkret.

Pod powierzchnią: mądra transformacja Plutona

Sekstyl do Plutona wprowadza w ten nów coś bardzo ważnego – odwagę, ale nie tę gwałtowną, tylko tę cichą, która zmienia życie naprawdę. To nie jest destrukcyjne cięcie. To bardziej moment, w którym patrzysz na siebie z boku i widzisz dokładnie, co jest do odbudowania, co do zamknięcia, a co do przetransformowania.

Pluton pomaga uzdrawiać, nie rozsypywać. Kieruje Cię w stronę tego, co głębokie i autentyczne, ale robi to w sposób, który nie przytłacza.

Błysk przebudzenia: Uran otwierający nowe drzwi

Uran stoi naprzeciw nowiu i tworzy jedyny ostrzejszy akcent tego układu. To moment błysku, impulsu, nagłego wglądu. Czasem jedno zdanie, jedna myśl, jedno spotkanie potrafi nagle zmienić perspektywę o sto osiemdziesiąt stopni.

Ale w tym horoskopie Uran nie działa tylko jako destruktor. Działa jako wyzwoliciel. Odcina to, co naprawdę powinno już odejść, a zostawia przestrzeń na to, co dojrzewało od dawna. Możesz poczuć wewnętrzne „dość”, które wcale nie jest dramatyczne, a jest spokojne, pewne i prawdziwe.

Co robić podczas tego nowiu

Warto zejść do środka, nawet jeśli na chwilę, i posłuchać własnego rytmu. Otworzyć notes i zapisać to, co od dawna w Tobie krąży. Porozmawiać ze sobą szczerze, bez oceniania. Zatrzymać się na symboliczną chwilę, żeby zobaczyć, które emocje są wciąż żywe, a które tylko przyzwyczajeniem. Dobrze jest sięgać po tarot, medytacje, oddech, rytuały pracy z wodą albo dymem. Ten nów lubi ciszę, skupienie i świadome domykanie tego, co już straciło swój puls.

Czego unikać w czasie nowiu

Lepiej nie poddawać się gwałtownym impulsom ani nagłym zrywom, które Uran może podsuwać jak błyszczące iskry. To nie jest moment na zrywanie kontaktów, rzucanie wszystkiego w emocjach czy podejmowanie decyzji na podstawie jednego zdania. Lepiej też nie uciekać od siebie, nie zagłuszać emocji ani nie wracać do starych historii tylko po to, żeby nie czuć pustki. Ten nów domaga się obecności, a nie reaktywności.

Kto odczuje ten nów najmocniej

Najsilniej dotknie on Skorpionów, bo to ich energia, ich głębia i ich transformacja. Niedaleko za nimi Byki, które stoją naprzeciw i mogą poczuć potrzebę uwolnienia się z czegoś, co od dawna je ogranicza. Raki i Ryby mocno wejdą w intuicyjny wymiar tego nowiu, czując intensywność emocji i symboli. Lwy i Wodniki mogą przeżyć wyraźny moment przebudzenia, który otworzy im oczy na coś, czego nie chcieli wcześniej widzieć.

A każda osoba z ważnymi planetami w okolicach 18-22 stopnia znaków stałych – Skorpiona, Byka, Lwa i Wodnika – poczuje ten nów jak rozmowę z czymś, co domagało się uwagi już od dawna.

Jesteś tu, bo przyciągnęła Cię astrologia? A może czujesz, że to dopiero początek Twojej kosmicznej podróży?

Ten e-book zastąpi Ci niejeden kurs, za który zapłacisz setki złotych!

Poznaj przewodnik po tajemnicach Zodiaku, archetypach i ukrytej mocy, która czeka, byś ją odkryła.

119 stron wiedzy i praktyki:
✦ Planety, znaki, domy, aspekty
✦ Przykłady i ćwiczenia do autointerpretacji
✦ Przejrzyste schematy i pytania pomocnicze
✦ Mistyczny klimat i klarowna struktura

Ten e-book to konkretna, przystępnie podana wiedza, która przeprowadzi Cię przez wszystkie najważniejsze elementy horoskopu urodzeniowego – od znaków, przez planety i domy, aż po aspekty. Znajdziesz tu też dziesiątki praktycznych przykładów, ćwiczeń oraz pytań pomocnych w autointerpretacji.

Pełnia w Byku zazwyczaj sprawia, że świat zwalnia, nawet jeśli pozornie wciąż pędzi. Przynosi oddech po długim zanurzeniu w wodach Skorpiona, po chwilach wewnętrznych transformacji, emocjonalnych skrajności i konfrontacji z tym, co w nas najbardziej pierwotne. Księżyc w Byku przypomina również o tym, że dusza potrzebuje ciała, a ciało bezpieczeństwa.

Ale ta pełnia nie będzie spokojna. Choć Byk szuka stabilności, Mars w Skorpionie tworzy opozycję z Uranem, a Wenus, jego władczyni, pozostaje w napięciach z Plutonem, Neptunem i Uranem. To, co miało być bezpieczne, może się poruszyć. Relacje, finanse, poczucie komfortu – coś w tych obszarach może zostać wystawione na próbę, byś zobaczyła, gdzie naprawdę szukasz oparcia.

Konfrontacja w Tobie

Wenus w kwadraturze do Plutona to symbol głębokiego przesilenia w sferze pragnień – coś, co wydawało się stabilne, może się rozpaść lub ujawnić swoją ciemniejszą stronę.
Z kolei jej kwinkunksy z Neptunem i Uranem wywołują niepewność – jakbyś czuła, że coś się zmienia, ale jeszcze nie wiesz jak.

Mars w opozycji do Urana pobudza nerwy, tworzy napięcie między kontrolą a wyzwoleniem. Wybuchy emocji mogą przyjść niespodziewanie, szczególnie tam, gdzie długo tłumiłaś frustrację.
Ale Mars w harmonijnych aspektach do Neptuna, Saturna i Plutona pomaga przekształcić ten ogień w twórczą siłę. Jeśli zareagujesz świadomie, możesz ruszyć naprzód z większą mocą, nie z destrukcją.

Symbolika pełni w Byku

Byk jest znakiem natury, materii i zmysłów. Pełnia w tym znaku przypomina, że każda duchowa przemiana musi się uziemić.
To czas, w którym warto wrócić do ciała i rytmu życia.
Nie chodzi o luksus, chodzi o bezpieczeństwo. O świadomość, że możesz oddychać spokojnie, nawet jeśli wokół trwa burza.

Ta pełnia pomaga zrozumieć, czym naprawdę jest wartość.
Nie w znaczeniu finansowym, ale w sensie wewnętrznym: co naprawdę karmisz swoją energią? Czemu oddajesz uwagę, a co od dawna przestało ci służyć, choć wciąż to podtrzymujesz?

Czego uczy ta pełnia

Pełnia w Byku uczy równowagi między posiadaniem a zaufaniem.
Między pragnieniem stabilności a gotowością do zmiany.
Między kontrolą a akceptacją naturalnego rytmu rzeczy.

Słońce w Skorpionie przypomina, że bez śmierci nie ma odrodzenia.
Księżyc w Byku mówi, że każda śmierć potrzebuje gleby, by z niej mogło wykiełkować coś nowego.
Razem tworzą opowieść o puszczaniu i zakorzenianiu, o wewnętrznej zgodzie na to, że życie nigdy nie stoi w miejscu.

Praktyki na pełnię w Byku

Zadbaj o swoje ciało

Zamiast działać na autopilocie, poświęć uwagę codziennym czynnościom. Zjedz posiłek bez pośpiechu, idź na spacer, rozciągnij się, połóż wcześniej spać. Ciało reaguje na emocjonalne napięcia, dlatego pełnia w Byku to dobry moment, by dać mu sygnał bezpieczeństwa i odpoczynku.

Uporządkuj przestrzeń wokół siebie

Niech Twoje otoczenie wspiera spokój, nie chaos. Posprzątaj biurko, przejrzyj rzeczy, których nie używasz, pozbądź się nadmiaru. Czysta przestrzeń to klarowniejsza głowa, a Byk ceni prostotę i stabilność.

Przeanalizuj swoje wydatki i potrzeby

To dobry moment, by spojrzeć na swoje finanse i zastanowić się, czy pieniądze płyną w stronę tego, co naprawdę ma znaczenie. Pełnia w Byku przypomina, że komfort to nie tylko posiadanie, to też umiejętność mądrego zarządzania zasobami.

Daj sobie coś, co sprawia przyjemność

Zrób coś, co po prostu Cię koi: ugotuj ulubione danie, posłuchaj muzyki, spędź czas z kimś, przy kim czujesz się bezpiecznie.

Zwolnij tempo

Mars i Uran mogą prowokować do impulsywnych ruchów w działaniu, komunikacji, emocjach. Jeśli czujesz napięcie, zrób krok w tył, zanim zareagujesz. Nie wszystko wymaga natychmiastowej odpowiedzi.

Zastanów się nad tym, co daje Ci poczucie stabilności

To dobry moment, by uczciwie spojrzeć na swoje fundamenty: relacje, pracę, codzienne nawyki. Czy rzeczywiście Cię wspierają, czy raczej trzymają w miejscu? Byk uczy, że stabilność nie polega na trwaniu za wszelką cenę, tylko na budowaniu tego, co naprawdę Ci służy.

Czego unikać podczas pełni w Byku

Podsumowanie: ciało jest świątynią spokoju

Ta pełnia przypomina, że ziemia nas trzyma, jeśli my trzymamy kontakt z nią.
W świecie, który nieustannie domaga się przyspieszenia, Byk mówi: zatrzymaj się, poczuj, oddychaj.
Nie szukaj stabilności w zewnętrznych strukturach, ale w rytmie własnego serca.

To pełnia, która może przynieść nagłe odkrycia i poruszenia, ale jeśli pozwolisz sobie na kontakt z ciałem, naturą i wdzięcznością, przejdziesz przez nią z poczuciem mocy.
To moment, by zaufać, że nawet gdy świat się trzęsie, Ty możesz pozostać spokojna.

299 PLN

349 PLN

Listopad w astrologii to zawsze czas zanurzania się głębiej w to, co ukryte, nieuchwytne, ale też najbardziej prawdziwe. To miesiąc, w którym zewnętrzny świat stopniowo cichnie, a wewnętrzne głosy stają się głośniejsze. W 2025 roku ta energia jest szczególnie wyrazista, ponieważ dominują wpływy Skorpiona, planety retrogradują, a Wenus i Mars przechodzą przez znaki o silnej, transformującej symbolice.

Wenus, Mars i lekcja autentycznych relacji

Początek listopada otwiera się konfrontacyjnie. Wenus w Wadze tworzy opozycję z Chironem i kwadraturę z Jowiszem, co przynosi napięcia w relacjach i wartościach. To czas, w którym możemy poczuć rozdźwięk między tym, co chcemy utrzymać dla poczucia bezpieczeństwa, ale również tym, co wymaga uzdrowienia.
Zranienia, które dotąd udało się zamieść pod dywan, wychodzą na powierzchnię. Zwłaszcza te związane z poczuciem bycia „wystarczającą”. Ale w tym samym świetle pojawia się też szansa na głębszą autentyczność, na relacje oparte nie na kompromisie, lecz prawdzie.

Kilka dni później Mars przechodzi do Strzelca, tworząc opozycję z Uranem. To gwałtowne otwarcie nowego cyklu energii, z głębi Skorpiona w wolność ognia. Napięcia mogą przynieść nagłe zmiany planów, nieprzewidziane decyzje i impulsywność, ale również oddech po długim okresie wewnętrznej presji. W tej konfiguracji pojawia się zachęta, by nie walczyć z tym, co się zmienia, lecz iść za impulsem, który niesie prawdę.

Pełnia w Byku: równowaga między pragnieniem a spokojem (5 listopada)

Pełnia w Byku przypomina nam, że nawet w procesie transformacji potrzebujemy zakorzenienia. Słońce w Skorpionie w opozycji do Księżyca w Byku przynosi moment kulminacji emocji, ale też wgląd w to, co naprawdę daje poczucie bezpieczeństwa.
Ten czas może pokazać, jak radzimy sobie z przywiązaniem, czy potrafimy odpuścić to, co już nie służy, czy wciąż trzymamy się dawnych schematów z lęku przed stratą.

Pełnia jest wspierana przez Marsa w sekstylu z Plutonem. Daje moc do działania, które jest nie tylko impulsem, ale transformacją. To doskonały moment na zamykanie etapów, na rytuały wdzięczności i decyzje, które pozwolą odzyskać równowagę między światem materii a emocji.

Retrogradacje i powrót do wewnętrznego kompasu

Od 9 listopada retrograduje Merkury w Strzelcu, a 11 listopada – Jowisz w Raku. Oba te ruchy kierują naszą uwagę do środka. Komunikacja, podróże i plany mogą ulec spowolnieniu, ale to nie jest kara, to chwila na przemyślenie kierunku, do zrozumienia, skąd naprawdę płynie nasza motywacja.

Merkury retrogradujący w Strzelcu może uczyć pokory wobec własnych przekonań. To czas, gdy słowa mają wagę, a prawda okazuje się bardziej złożona, niż się wydawało. Z kolei Jowisz w ruchu wstecznym prowadzi do refleksji nad emocjonalnym bezpieczeństwem i nad tym, jaką rolę odgrywa ono w naszych wyborach.

Listopad pod wpływem retrogradacji i aspektów wodnych znaków (Skorpion, Ryby, Rak) przynosi głęboką introspekcję, duchową higienę oraz oczyszczenie z iluzji.

Nów w Skorpionie: narodziny z ciemności (20 listopada)

Księżyc i Słońce spotykają się w 28° Skorpiona, w towarzystwie Merkurego i Lilith. To jedna z mocniejszych lunacji roku. Nów, który prowadzi przez cień, by odkryć prawdę, jakiej wcześniej nie chciałyśmy widzieć.
To moment, w którym może nastąpić głęboka przemiana, konfrontacja z własną mocą, z pragnieniem kontroli, z ukrytymi lękami. Lilith wnosi tu element surowej autentyczności: nie da się już udawać.

Jednocześnie Słońce i Merkury są w trygonie z Neptunem, co pozwala połączyć intuicję z głębokim wglądem. To nów idealny dla pracy z intencjami, które mają transformujący wymiar nie z poziomu życzenia, ale z poziomu duszy.

Z końcem miesiąca: światło Strzelca i oddech po ciemności

Po 22 listopada Słońce i Wenus wchodzą do Strzelca, a Saturn wychodzi z retrogradcji w Rybach. To przynosi ulgę, jakby po długim nurkowaniu w emocjach wreszcie można było wynurzyć się na powierzchnię. Energia staje się lżejsza, wizjonerska, bardziej otwarta.
Wenus w trygonie z Jowiszem i Saturnem (26–28 listopada) przynosi harmonię w relacjach i konkretne owoce wcześniejszych wysiłków.

To czas, gdy intuicja spotyka się z realizmem, a wszystko, co przetrwało listopadowe próby, zyskuje nową jakość.

Po trzech tygodniach cofania się w głąb własnych przekonań 29 listopada Merkury ruszy do przodu. To moment, w którym zaczniemy rozumieć sens minionych wydarzeń, słowa, które wcześniej były niejasne, nabierają znaczenia, a rozmowy, które utknęły, mogą się odblokować.


Miesiąc kończy się pięknym aspektem Wenus z Neptunem, niczym błogosławieństwo po burzy, przypomnienie, że miłość i piękno zawsze wracają po okresie ciemności.

Najlepsze dni w listopadzie 2025

17 listopada: Słońce w trygonie z Jowiszem i Saturnem

To kulminacja stabilnej, dojrzałej energii. Po tygodniach intensywności i retrogradacji, ten dzień przynosi równowagę między emocjami a rzeczywistością.
Trygon Słońca z Jowiszem wzmacnia poczucie sensu, optymizm i duchowy spokój, a trygon z Saturnem pozwala zakotwiczyć to, co wcześniej było tylko przeczuciem. To moment, w którym możesz realnie zobaczyć efekty pracy nad sobą, zarówno emocjonalnej, jak i zawodowej.

26 listopada: Wenus w trygonie z Jowiszem i Saturnem

Po trudnych relacyjnych testach z początku miesiąca, to dzień uzdrowienia serca. Wenus w Skorpionie otwiera się na głębokie porozumienie, a trygony z Jowiszem i Saturnem łączą miłość, stabilność i duchową dojrzałość.
Idealny moment na rozmowy, tworzenie relacji, ale też na sztukę, rytuały piękna, finansowe decyzje i twórczość. Czuć, że to, co ważne, wreszcie zaczyna działać z poziomu równowagi, nie przymusu.

30 listopada: Wenus w trygonie z Neptunem

Miesiąc kończy się jak oddech po burzy. Wenus w ostatnich stopniach Skorpiona łączy się z Neptunem w Rybach, miękko, mistycznie, uzdrawiająco.
To dzień otwartego serca, artystycznej inspiracji, duchowego połączenia. Emocje, które wcześniej były intensywne, stają się zrozumiałe i łagodne.
Świetny moment na pracę z intuicją, tarotem, energią, muzyką czy snem. To wibracja miłości, która nie potrzebuje słów, a miłości do życia, do siebie, do ciszy.

Dni pełne wyzwań

2 listopada: Wenus w opozycji z Chironem i kwadraturze z Jowiszem

To emocjonalny test. Stare rany w relacjach mogą się otworzyć, szczególnie te dotyczące poczucia własnej wartości i potrzeby bycia zauważoną.
Nadmierne oczekiwania lub próby „ratowania” innych mogą odbić się na Twojej energii. To dzień, który uczy, że miłość nie oznacza poświęcenia. Dobrze zwolnić, pobyć samej, przyjrzeć się, gdzie wciąż działasz z lęku, a nie z miłości.

4 listopada: Mars w opozycji z Uranem

To najbardziej wybuchowy dzień miesiąca. Mars wychodzi z wody Skorpiona i natychmiast napotyka opór Urana, gniew, impulsy, zaskakujące wydarzenia. Może dojść do konfliktów, napięć, czy nagłych decyzji.
Energia rewolucyjna, nieprzewidywalna, ale również dobry moment, by zmienić coś świadomie, zanim życie zrobi to za Ciebie. Uziemienie i dystans to klucz do przetrwania. Uwaga na wypadki, czy przypadki.

19 listopada: Merkury (w retrogradacji) w opozycji z Uranem i trygonie z Neptunem

To dzień chaosu informacyjnego, nieporozumień i przesterowanej intuicji. Uran wprowadza nagłe wiadomości, zmiany planów, a Neptun miesza w emocjach i trudno odróżnić fakty od przeczucia.
Nie podejmuj pochopnych decyzji, zwłaszcza zawodowych. Ten dzień ma potencjał objawienia, ale dopiero po czasie widać, co było prawdą. Uważaj też na przemęczenie psychiczne.

Spójrz we własne niebo z kosmogramem mojego autorstwa:

299 PLN

349 PLN